Ola Budzyńska
„Wiecie jak to jest, gdy laik patrzy na sztukę? Myśli sobie: „czerwone, zielone, niebieskie. O jakaś kropka”. A potem myśli „oj wielkie mi halo – też bym tak umiała”.
A jeszcze gorzej jest, gdy laik myśli, że chciałby zacząć malować. Drzewa, ludzi, portrety. Ale przecież nie potrafię, nie umiem, jestem beztalenciem. Ja byłam takim laikiem. Patrzyłam na obraz i widziałam usta, nos, czoło. Teraz patrzę na obraz i widzę światło i cień. Widzę genialną kompozycję, ruchy pędzla, zestaw plam i walory barw. Mogę się gapić na obrazy godzinami. Mogę też godzinami je malować (choć lubię malować szybko).
Mam też przekonanie, że żyjemy tak jak malujemy i malujemy tak jak żyjemy. Udział w Iluminatorni Kasi spowodował wielkie zmiany w moim życiu. Nie tylko takie, że nie malowałam, a teraz maluję. Ale też takie w myśleniu o sobie, swoich możliwościach i swoich dokonaniach. Zaczynam właśnie kolejny sezon z Iluminatornią. I już się nie mogę doczekać”.